Wyniki dla „Mentzen”

0:25

Żyd Zełeński uwiarygodnił człowieka, który bronił chanuki i potępił Grzegorza Brauna. Co go łączy z Mentzenem? Obaj bronią praw syjonistów. Stara metoda uwiarygodnienia "swoich". Tak jak pewien najemnik Marcinek z zakazem wjazdu na Ukrainę, prawdopodobnie zwerbowany do SBU, a zakazem uwiarygodniony. Kolejna odsłona lojalności „prawicowych” publicystów. Łukasz Warzecha – ten sam, który przez lata grał „niezależnego” i „niewygodnego” – podpisał się pod Deklaracją Szesnastu. W imieniu całej szesnastki poucza nas, że nie wolno stawiać pytania „Chanuka czy Boże Narodzenie”, bo to „szerzenie wrogości”. Że Chrystus obchodził Chanukę, a Żydzi „pozostają świadkami Prawdy”. Że należy okazywać szacunek i gesty życzliwości. Czyli: polski katolik ma siedzieć cicho, gdy na billboardach stawia się go przed wyborem cywilizacyjnym, a w Sejmie zapala się świece kabalistycznej sekty. Ma się tłumaczyć z własnej tożsamości. Ma przepraszać za to, że w ogóle odważa się pytać, czyjego Boga czci jego Ojczyzna. To nie jest przypadek. To jest granica. Tych szesnastu „konserwatystów” i „historyków” pokazało, gdzie kończy się ich odwaga i zaczyna służba. Nie wobec Polski. Nie wobec Kościoła. Wobec tych, którzy nie znoszą, gdy ktoś publicznie mówi o różnicy. Warzecha i spółka wolą być „rozsądni”. Wolą być cytowani w mainstreamie jako „odpowiedzialna prawica”. Wolą podpisywać listy, które uspokajają i uciszają, niż zaryzykować choćby cień oskarżenia o „antysemityzm”. Ja wybieram inaczej. Boże Narodzenie albo Chanuka. Europa albo to, co z niej zostało. Polska albo lojalność wobec obcych interesów. Wobec syjonistów! Reszta to kwestia charakteru.

Polityka↗
1:15
1:49
1:20
1:41
1:16