Wyniki dla „Polak”

0:14🔥 Wiral

Prezydent Karol Nawrocki znowu zglebował propagandę Tuska i przypomniał, że to PiS UNIEZALEŻNIŁ ENERGETYCZNIE POLSKĘ OD ROSJI. "Dzięki DECYZJOM POLAKÓW Z PRZESZŁOŚCI I KONSERWATYWNEGO RZĄDU mamy w Polsce ZERO rosyjskich surowców". Ta prawda to najgorszy koszmar dla rządu Tuska, który od 2022 roku uskutecznia politykę odwracania pojęć. Tusk, ze względu na politykę Niemiec i tym samym całej Unii Europejskiej, za swojego 1 i 2 rządu prowadził politykę ustępstw wobec Rosji i starał się za wszelką cenę ukracać działania PiS z lat 2005-2007, zmierzające do odejścia od rosyjskich surowców. Zablokował norweski gaz i Baltic Pipe, ukracał rozmowy o LNG z USA, przedłużał budowę terminala w Świnoujściu, a kontrakt jamalski z Putinem i Gazpromem chciał podpisac do 2037 roku, a skończyło się na 2022. Wszystko się zmieniło po wygranej PiS w 2015 roku, gdy PiS uruchomił na nowo swoje kontakty, zbudował Baltic Pipe, otworzył terminal i podpisał kontrakt na LNG z Trumpem, Obajtek zrobil rewolucję w Orlenie z Saudyjczykami, a jamalską zdradę Tuska wyrzucil do kosza już w 2019 roku, na 3 lata przed inwazją Rosji na Ukrainę. Ale pamiętajcie - wg. silniczków PiS to agencji Putina. Tak im powiedział Tusk, jawny prorosyjski działacz, póki było to dla niego opłacalne xD Dlatego tak ważne jest, że Prezydent Karol Nawrocki, starając się zbudować Polskę jako lidera Intermarium i hub energetyczny dla całego regionu, wykorzystując fundamenty położone przez rząd PiS, o tym przypomina. O tym nie można zapomnieć.

Beka↗
0:14🔥 Wiral
1:21

Buta i pogarda! Tak rządzący traktują protestujących pod TK! Premier Donald Tusk, panowie Berek i Kierwiński zapomnieli, że suwerenem jest Naród! Z bezprawiem nie można negocjować. To nie jest kwestia negocjowania z panem ministrem Berkiem czy z panem premierem Tuskiem, który wygłasza takie „orędzie”, stanowisko, przesłanie, które jak żywo przypomina w warstwie językowej przesłania z czasów dawno minionych. Ludziom, którzy protestują, trzeba podziękować. I ja im dziękuję za to, że są pod Trybunałem, bo są taką szczepionką na bezprawie pana Tuska i pana Berka. Tymczasem premier określa tych ludzi różnego rodzaju bardzo przykrymi określeniami. Premier, nawet jeżeli skrajnie się z nimi nie zgadza, jako polityk wybrany przez Naród, nie jest uprawniony do używania takich określeń. Myślę, że to dużo mówi o tej władzy. Również ten język. Pan Kierwiński wczoraj wyraził się o protestujących, że to, przepraszam, zacytuję, „pisowska banda”. To jest ta pogarda, ta buta, to epatowanie wyższością. To pokazuje, jak oni patrzą nie tylko na tych ludzi, którzy od wielu dni, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, są przy Trybunale i protestują w sposób pokojowy, ale również jak podchodzą w ogóle do zwykłych Polaków. Do tych Polaków, którym mają służyć. Bo to Naród, a nie Kierwiński, nie Donald Tusk, nie Berek, nie cała ta ekipa, jest suwerenem. Suwerenem jest Naród, czyli obywatele Rzeczypospolitej. Także ci, z którymi oni się nie zgadzają!

Sport↗
0:58🔥 Wiral
0:38

Nowy etap w odbudowie Trybunału Konstytucyjnego W trudnej sprawie przywracania Polakom Trybunału Konstytucyjnego przeszliśmy do kolejnego etapu. Czekaliśmy na to od dawna. Teraz wszystko w rękach sędziów TK. Przy czym mają oni prawo liczyć na wsparcie organów państwa. Bardzo ważnym wydarzeniem była publikacja stanowiska Komisji Weneckiej w sprawie ślubowania nowych sędziów TK wobec Prezydenta RP. Miało to miejsce we wtorek 13 października 2026. Komisja Wenecka opowiedziała się stanowczo przeciwko blokowaniu ślubowania sędziów przez prezydenta. O ile ogólny kierunek tego stanowiska był stosunkowo łatwy do przewidzenia, to jego stanowczość i daleko idące wskazówki najwyraźniej zaskoczyły otoczenie Karola Nawrockiego. Komisja wskazała, że Karol Nawrocki powinien bez zbędnej zwłoki przyjmować ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm. Jeżeli bezprawnie odmawia odebrania ślubowania, albo bardzo zwleka z organizacją uroczystości ślubowania, konieczne jest umożliwienie sędziom złożenia ślubowania bez obecności prezydenta. To samo mówili wcześniej wszyscy uczciwi prawnicy, w tym eksperci-konstytucjonaliści. To wynika wprost z Konstytucji i ustawy o TK: to Sejm wybiera sędziów TK, a nie prezydent. Prezydent ani nie powołuje sędziów TK, ani ich nie nominuje, ani nie ma prawa sprawdzać prawidłowości ich powołania przez Sejm. Z kolei ustawa o TK stanowi, że sędzia TK musi złożyć ślubowanie wobec prezydenta, i jest to czynność jednostronna. O znaczeniu słowa „wobec” napisano i powiedziano ostatnio sporo kłamstw. Wbrew temu co mówią i piszą Karol Nawrocki, Bogdan Święczkowski oraz inni politycy PiS, słowo „wobec” nie jest równoznaczne ze zwrotem „w obecności”. Wystarczy sięgnąć po słownik języka polskiego PWN, albo chociażby poczytać teksty na oficjalnej stronie KPRP. Tam często pojawia się słowo „wobec” w całkiem innym znaczeniu niż „w obecności”. PiS oraz ekipa Karola Nawrockiego twierdzą, że istnieje jakiś spór kompetencyjny w sprawie składania ślubowania przez sędziów TK. W rzeczywistości nie ma żadnego sporu, co potwierdza najnowsza opinia wybitnych zagranicznych prawników z Komisji Weneckiej. Odmowa przyjęcia ślubowania przez prezydenta nie może uniemożliwiać nowo wybranym sędziom TK rozpoczęcia pracy. Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego TK 4 września 2026. Od tego dnia nie doczekał się ani zaproszenia na uroczystość złożenia ślubowania w pałacu prezydenckim, ani choćby odpowiedzi na swoje pismo skierowane do Karola Nawrockiego. Ostatnio sygnalizował gotowość do złożenia ślubowania bez dalszego oczekiwania na zaproszenie z pałacu. Publikacja kategorycznego stanowiska Komisji Weneckiej stało się bezpośrednim impulsem do złożenia ślubowania bez udziału Karola Nawrockiego. Uroczystość ślubowania Macieja Berka odbyła się 14 października 2026 w budynku Sejmu o godzinie 9:00. Karol Nawrocki nie był zaproszony, ale wynikało to wyłącznie z tego, że zarówno on sam, jak też jego najbliżsi współpracownicy zapowiadali dalszą bezprawną obstrukcję. Wobec braku reakcji prezydenta na informacje z Sejmu o powołaniu nowego sędziego TK oraz na pisma tego sędziego, jego ślubowanie trzeba było złożyć w innej formie, zgodnie ze stanowiskiem Komisji Weneckiej. Maciej Berek podkreślił, że kieruje swoje ślubowanie do prezydenta RP oraz że złożenie tego ślubowania jest jego obowiązkiem jako sędziego TK. Odczytał rotę zgodnie z ustawą o TK i podpisał się pod ślubowaniem w wersji pisemnej. Po złożeniu ślubowania, zostało ono doręczone w wersji pisemnej do kancelarii Karola Nawrockiego. Następnie Maciej Berek udał się w towarzystwie innych sędziów TK do siedziby TK przy Alei Szucha. Po godzinie 10 Maciej Berek oraz inni sędziowie wjechali na teren Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił niektórych sędziów do części sędziowskiej budynku.W udostępnionym nagraniu słychać, że wprawdzie nadal każe się uważać za władcę swojego folwarku, ale w jego głosie słychać zdenerwowanie. W tym samym czasie Marszałek Włodzimierz Czarzasty pojawił się na konferencji prasowej, na której zakomunikował, że rola Sejmu w przywracaniu TK Polakom w zasadzie się zakończyła oraz że teraz wszystko jest w rękach sędziów. Rozpoczął się nowy etap. Obrazowo przedstawił sytuację jako odebranie gwizdka politykom PiS. Na dźwięk tego gwizdka preparowano „wyroki” w trybunale Bogdana Święczkowskiego. Nie oznacza to bynajmniej, że gwizdek ma trafić do kogoś innego. Trybunał ma być niezależny od partii politycznych i ma ponownie stać się najwyższym organem systemu sądownictwa w Polsce. Odpowiadając na napastliwe pytania pracowników TV Republika Marszałek wyraźnie dał do zrozumienia, że nadszedł czas sprawczości. Miejmy nadzieję, że ta sprawczość będzie dotyczyła także TV Republika, bo jej hejterska działalność powinna skutkować odebraniem koncesji oraz dotkliwymi karami za działania bezprawne. Jak można było oczekiwać, Karol Nawrocki zakwestionował skuteczność ślubowania. Kontynuuje obstrukcję kierując się wyłącznie swoim własnym interesem, podobnie jak pełniący obowiązki prezesa TK Bogdan Święczkowski. Tych dwóch polityków łączy wiele. Nie tylko to, że obydwaj obawiają się przywrócenia prawidłowego funkcjonowania TK. Obydwu bardzo odpowiada dzisiejsza usługowa rola TK, produkującego ekspresowo „wyroki” zamówione przez PiS lub Nawrockiego. Obydwaj muszą się liczyć z odpowiedzialnością przed wymiarem sprawiedliwości za to co robili w przeszłości, i za to co robią teraz. Należy zauważyć, że to co mówią Nawrocki i Święczkowski to tylko kłamliwa narracja PiS, bez związku z faktami, a także bez związku z treścią Konstytucji i ustawy o TK. Bronią się tak jak potrafią przed tym co nieuchronne, czyli przed odebraniem im władzy nad TK i przed rozpoznawaniem skarg konstytucyjnych w uczciwy sposób przez uczciwych sędziów. Przed budynkiem TK w Warszawie zgromadzili się przeciwnicy ślubowania Berka, głównie wielbiciele TV Republika zwołani przez Tomasza Sakiewicza oraz bojówkarze PiS pod dowództwem Roberta Bąkiewicza. Było też kilku posłów PiS. Porządku pilnowały dość liczne siły policyjne. Doszło do przepychanek, nienawistnych przemówień. Było też teatralne omdlenie Adama Borowskiego, który powrócił do zdrowia natychmiast po zakończeniu transmisji na żywo z jego „reanimacji”. Forma pisowskiego zgromadzenia pod TK była na tyle agresywna, że Policja wszczęła postępowanie z urzędu. Na krótkim briefingu pojawił się Bogdan Święczkowski. Powtórzył słowa, którymi już wcześniej się skompromitował, że dopuszczenie do orzekania uzależnia od decyzji Karola Nawrockiego. On chyba nawet nie zauważa tego, że niezależny organ, jakim powinien być TK, nie może być zależny od innego organu państwa. Skompromitował się także słowami: „To ja decyduję kto będzie orzekał, kto nawiązuje stosunek służbowy, a kto nie". On nie ma takich uprawnień, żeby o tym decydować. On sobie te uprawnienia uzurpuje, podobnie jak Karol Nawrocki uzurpuje sobie uprawnienia do powoływania sędziów TK i do oceniania ich wykształcenia, doświadczenia zawodowego i życiorysów. 14 października 2026 jeszcze nie zakończył się kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego, ale zrobiony został wielki krok naprzód. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby przywrócić prawidłowe funkcjonowanie TK, co jest niezwykle potrzebne do pełnego przywrócenia praworządności. W wypowiedziach pisowskich uzurpatorów słychać dziś było strach. To dobrze. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: SEJM, TVPinfo, TV Republika, X ilustracja: dwaj uzurpatorzy - Karol Nawrocki 3.09.2026 + Bogdan Święczkowski 14.10.2026

Sport↗
1:22
1:25
1:13
1:10
3:29
2:11

Polski budżet nie może czekać, a dziury budżetowej nie naprawi awans ministra finansów na wicepremiera‼️ Gigantyczny deficyt budżetowy, rosnące zadłużenie i coraz poważniejsze zagrożenie dla finansów państwa! Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu wysokomazowieckiego w Kuleszach Kościelnych ostrzegł przed konsekwencjami tej sytuacji i wskazał, dlaczego Polska nie może dłużej czekać. Warto wysłuchać tych słów! 🇵🇱 Prezydent RP Karol Nawrocki: „Trzeba rozmawiać, Panie Premierze, o rzeczach, które nie mogą czekać rok, bo musimy naprawić polski budżet. I o to apeluję do Pana Premiera z Kulesz Kościelnych. Są sprawy, z którymi nie można czekać rok. Są sprawy, które są niepokojące. Są sprawy, które trzeba naprawić, a my w tym czasie jesteśmy widzami teatru i spektaklu o rzeczach mało ważnych albo nieistotnych, albo każdego dnia czy każdego tygodnia wymyślanych afer. Tymczasem potrzebujemy dzisiaj głębokiego dialogu i dyskusji ośrodka prezydenckiego z polskim rządem o rzeczach prawdziwych, o prawdziwych problemach i Waszego powiatu, i wielu województw, i całej Polski. Bo dziura finansów publicznych po prostu nie może czekać na zmianę gospodarza i trzeba zacząć o tym dyskutować. 172,2 miliarda złotych deficytu w polskim budżecie z września tego roku jest niepokojące, niezależnie od tego, Drodzy Państwo, kto rządzi dzisiaj, kto będzie rządził w kolejnych latach naszą ukochaną Ojczyzną. Chcę wszystkich Państwa przekonać, że abstrakcyjne liczby dla wielu z nas – 172 miliardy złotych, bilion złotych – możemy powtarzać, Drodzy Państwo, kolejne liczby zadłużenia i deficytu. One brzmią dla nas wszystkich, dla Polaków, bardzo abstrakcyjnie. Ale ten problem, który trzeba rozwiązać natychmiast, bynajmniej nie awansem na stanowisko wicepremiera człowieka, który za to odpowiada, to, Drodzy Państwo, jest rzecz, którą trzeba naprawić jak najszybciej. Bo nasz dom cierpi i będzie cierpiał. Dlatego przyjechałem dzisiaj do Państwa, żeby powiedzieć, że w sprawach fundamentalnych i zasadniczych potrzebujemy dzisiaj dialogu, do którego, jak widzimy, strona rządowa nie jest gotowa”.

Drama↗