Wyniki dla „Rozwiązanie”

1:38

Uzurpatorka w Trybunale Konstytucyjnym nie jest sędzią TK i nie ma prawa zwoływać Zgromadzenia Ogólnego! Może co najwyżej zawiadywać tymi, którzy identyfikują się jako sędziowie TK! Dziś prawem jest prawo pięści, prawo siły, które stosuje Donald Tusk. Pani Korwin-Piotrowska nie ma prawa zwoływać Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie zawiaduje Trybunałem Konstytucyjnym, co najwyżej pseudotrybunałem. Nie jest żadną sędzią TK i niczemu nie przewodniczy. Może co najwyżej zawiadywać panem Berkiem i tymi, którzy uznają się za sędziów TK lub identyfikują się jako sędziowie TK. Przepisy są tutaj wyjątkowo jasne. Zgromadzenie Ogólne zwołuje Prezes Trybunału Konstytucyjnego, a prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest Bogdan Święczkowski! Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Potwierdzają to również opinie prawne, którymi dysponuje Kancelaria Prezydenta , między innymi profesora Piotrowskiego, Zaleśnego i profesor Łabno. W tej sprawie wypowiadali się także mecenas Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, oraz profesor Marcin Matczak, którego trudno w jakikolwiek sposób posądzić o sympatię do naszego środowiska. Żeby zebrało się kworum, musi zostać legalnie zwołane Zgromadzenie Ogólne. Nie może go legalnie zwołać ktoś, kto nie jest sędzią TK ani prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Dzisiaj prawem w Polsce, w której premierem jest Donald Tusk, nie są zapisy Konstytucji, nie są orzeczenia sądów, nie są wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a nawet jednoznaczne stanowiska Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. To sytuacja bez precedensu, że prezesi dwóch najważniejszych instytucji sądowych potępiają to, co dzieje się w Trybunale Konstytucyjnym, i mówią wprost, że jest to łamanie Konstytucji, siłowe rozwiązanie i atak na konstytucyjny organ państwa.

Sport↗
0:22
4:47

🔥 @ZandbergRAZEM O TRYBUNALE KONSTYTUCYJNYM w wydaniu specjalnym @PolsatNewsPL: Pani redaktor, ode mnie nie usłyszy Pani emocji bo sytuacja jest zbyt poważna na to, żeby politycy mogli sobie pozwalać na erupcje emocji w programach telewizyjnych. Niestety, to, że to się dzisiaj dzieje - te erupcje emocji i to, że niektórzy nie dostrzegają powagi tej sytuacji moim zdaniem dość dobrze pokazuje, gdzie nas przez te 20 lat PO-PiS doprowadził. Bo dzisiaj realnie jesteśmy przed takim oto wyborem: albo przeprowadzimy reset konstytucyjny i Trybunał Konstytucyjny wybrany na nowo większością konstytucyjną, a nie zwykłą większością głosów, taką, która zagwarantuje to, żeby do Trybunału nie wchodzili już nigdy politycy jednej albo drugiej partii, albo taki Trybunał odbudujemy, albo Polska będzie po prostu, staczała się przez kolejne lata w chaos prawny. To jest realny wybór przed którym stoimy. Prawda jest taka, że naprawdę, niezależnie od tego, kto w tym trybunale będzie siedzieć i jakie formacje zbrojne będą tego kogoś w tym budynku chronić, to trybunał będzie martwy, jeżeli Trybunał nie będzie uznawany przez wszystkich. Będziemy przez kolejne lata oglądali takie sytuacje, że będzie zmieniać się rząd, będzie wyprowadzać sędziów z trybunału i mówić, że to nie są sędziowie, potem będzie znowu zmieniać się rząd i będzie mówić, że tamci to nie byli sędziowie, urzędnicy nic nie będą wiedzieli, które orzeczenia mają szanować, a których orzeczeń mają nie szanować. Ta historia trwa już 10 lat i trwa już po prostu o 10 lat za długo. Ona trwa za długo od czasu, kiedy najpierw Platforma wybrała sędziów z naddatkiem, potem pani Szydło nie publikowała wyroków Trybunału Konstytucyjnego, potem pisowcy wybrali polityków do Trybunału Konstytucyjnego, teraz obecna większość wybrała polityka do Trybunału Konstytucyjnego i doszliśmy do miejsca, w którym są białe kaski pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. To jest droga do chaosu i to jest też niestety skrajnie odpowiedzialne, jeżeli prawdą jest to, co Pani mówi, to znaczy, że nie ma gotowości w polskim parlamencie do tego, żeby zatrzymać się w miejscu, wziąć wdech, wydech, a następnie zresetować te instytucje i zacząć ją odbudowywać, bo ta instytucja będzie martwa. Będzie martwa przez następną dekadę, więc stańmy w prawdzie: albo odbudujemy Trybunał Konstytucyjny po resecie, zabezpieczony realnie większością konstytucyjną, albo po prostu przestańmy się oszukiwać, że w Polsce klasa polityczna jest gotowa na to, żeby istniał Trybunał Konstytucyjny, który patrzy im na ręce i zdecydujmy się na inne rozwiązanie, na przykład na rozproszoną kontrolę konstytucyjności przez sądy powszechne. To rozwiązanie ma swoje wady, ale ma jedną zaletę, to znaczy taką, że żadna z kolejnych większości rządowych nie będzie wpadała na pomysł, że akurat ona ma świetne, doskonałe rozwiązanie, żeby to ona przejęła tę instytucję. Ja powiem tyle, że w tej sprawie naprawdę wydaje mi się absolutnie drugorzędne to, kto dzisiaj ma 10, 20, 50 czy 100 szabel w sejmie, bo jeśli tego nie przerwiemy, to po prostu będzie się osłabiało polskie państwo, a osłabianie polskiego państwa, dalsze osłabianie polskiego państwa, także takimi obrazkami, które dzisiaj widzi cały świat w stacjach informacyjnych…

Sport↗
2:36
2:25

Reset konstytucyjny to nasza jedyna nadzieja na naprawę Polski i odbudowę ładu prawnego. Jako @KONFEDERACJA_ proponujemy konkrety: 1️⃣Wybór od nowa 15 sędziów TK większością 3/5 głosów, aby Sejm musiał się ponad podziałami dogadać co do kandydatur. 2️⃣Długość kadencji pierwszych 15 sędziów jest losowana i trwa od 1 do 9 lat, tak, aby skład TK się z czasem zmieniał i nie był wybierany w przyszłości hurtowo. Kolejni sędziowie będą już z automatu wybierani na 9 letnią kadencję. 3️⃣Ślubowanie sędziów wobec Sejmu, tak, aby nie było szansy na odmówienie ślubowania przez prezydenta. 4️⃣Publikowanie wyroków TK przez prezesa TK, tak, aby nie było szansy na odmówienie publikacji przez premiera. 5️⃣W przypadku braku wyboru sędziego w ciągu 60 dni, losowanie spośród kandydatów przedstawionych przez Sejm. Dzięki temu unikniemy impasu. Niestety jesteśmy świadomi, że ani KO, ani PiS nie są zainteresowane takim rozwiązaniem, gdyż mają w obecnym, zepsutym systemie swoich sędziów oraz swoje partyjne interesy. Mimo to wierzymy, że Polacy wywrą nacisk na klasę polityczną i zmuszą główne partie do działania w interesie ojczyzny. Każdy musi zrobić krok w tył i zgodzić się na załatanie luk w naszej Konstytucji. Żyjemy w niebezpiecznych czasach, gdzie potrzebna jest siła, a nie chaos, kłótnie i wojny domowe. To kluczowe chwile w historii III RP. Albo postawimy na zmianę, albo pogrążymy się w bezprawiu i dyktacie siły na kolejną dekadę.

Polityka↗
1:47
0:53
0:37
81:01

Podsumowanie konferencji prasowej Prokuratury Okręgowej w Świdnicy w sprawie ZOO w Łącznej: 1. Najważniejsze informacje: - Prokuratura przedstawiła wstępne ustalenia biegłych wskazujące na liczne nieprawidłowości w warunkach utrzymywania zwierząt w ZOO w Łącznej. - Podczas czynności 13 i 14 października doszło do relokacji ponad 30 zwierząt, ale dalsze działania przerwano po protestach, eskalacji konfliktu i wycofaniu się części podmiotów, które miały pomóc w przejmowaniu zwierząt. - Prokuratura podejrzewa, że uszkodzenia ogrodzeń i inne zdarzenia na terenie ogrodu mogły mieć charakter celowego sabotażu. Zapowiedziała zbadanie tych okoliczności. - Zwierzęta pozostały na terenie ZOO, a ich tymczasową pieczę powierzono burmistrzowi Mieroszowa jako osobie godnej zaufania. - Prokuratura stanowczo zaprzeczyła, że zablokowała konta ZOO lub ma obowiązek finansować jego bieżącą działalność. - Zapowiedziano dalsze ustalenia dotyczące https://t.co/TWMegRd5eN. śmierci ptaków, brakujących zwierząt, ewentualnego sabotażu i odpowiedzialności osób zaangażowanych w sprawę. 2. Co wykazały wstępne opinie biegłych? Prokuratorzy podkreślili, że przedstawione dokumenty są wstępnymi ustaleniami, a nie końcowymi opiniami. Mają one zostać uzupełnione w toku postępowania. Warunki utrzymywania ptaków: Według odczytanych przez prokuratora wstępnych ustaleń biegłej specjalizującej się w ptakach egzotycznych: - pomieszczenia były brudne i wilgotne, a ogrzewanie w wielu przypadkach nieskuteczne; część ptaków wymagających wyższych temperatur przebywała w warunkach zbliżonych do temperatury zewnętrznej; - w poidłach znajdowała się brudna woda z resztkami jedzenia i odchodami; - niektórym ptakom brakowało pożywienia odpowiedniego dla ich gatunku; - część ptaków była w słabej kondycji, a u niektórych stwierdzono kulawizny, rany lub ubytki w upierzeniu. Prokuratura zaznaczyła, że będzie badać, czy i w jakim stopniu warunki te miały związek ze śmiercią niektórych ptaków. Warunki utrzymywania pozostałych zwierząt Biegły z zakresu dobrostanu zwierząt wskazał https://t.co/TWMegRd5eN. na: - brak stałego dostępu do wody dla licznych grup zwierząt; - brak odpowiedniej karmy i zapasów żywności; - utrzymywanie niektórych zwierząt w zbyt ciasnych pomieszczeniach lub w izolacji, mimo ich społecznego trybu życia; - niewłaściwe zestawianie gatunków, w tym umieszczanie drapieżników w pobliżu potencjalnych ofiar; - nieprawidłowości dotyczące warunków bytowych i higieny. W opinii opisano również zagrożenia związane z instalacją elektryczną, brakiem zabezpieczeń przeciwpożarowych, bioasekuracją i deratyzacją. Bezpieczeństwo ludzi: Szczególną uwagę poświęcono wybiegom drapieżników, w tym tygrysa bengalskiego, serwali, rysi i wilków. Według przedstawionych ustaleń zabezpieczenia mogły nie spełniać wymogów dotyczących zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi. Prokurator przywołał ocenę biegłego, według której ogrodzenie tygrysa nie zapewniało realnej ochrony przed jego wydostaniem się na zewnątrz. Podkreślił, że ocenę tę opiera na specjalistycznej opinii, a nie na własnej wiedzy zoologicznej. Ważne: są to ustalenia przedstawione przez prokuraturę na podstawie wstępnych opinii. Nie należy utożsamiać ich z prawomocnym rozstrzygnięciem o winie osób prowadzących ZOO. 3. Dlaczego akcja relokacji zwierząt zakończyła się niepowodzeniem? Według prokuratury czynności były wcześniej zaplanowane, a policja przygotowała scenariusz działania na wypadek konieczności zabezpieczenia zwierząt. Sytuacja zmieniła się po tym, jak w mediach pojawiła się informacja o planowanych czynnościach. Następnie doszło do protestów, gróźb, aktów agresji i - według prokuratury - uszkodzeń ogrodzeń. Konsekwencje były następujące: Część organizacji i osób przygotowanych do przejęcia zwierząt wycofała się z pomocy. Niektórzy uczestnicy działań mieli obawiać się o własne bezpieczeństwo, a także o swoje mienie. Pojawiło się ryzyko, że uszkodzone ogrodzenia umożliwią ucieczkę drapieżników, co mogłoby zagrozić mieszkańcom. Nie udało się przeprowadzić relokacji zgodnie z pierwotnym planem. Prokuratura oceniła, że działania te mogły być celowe i służyć skompromitowaniu organów ścigania. Zapowiedziała jednak sprawdzenie również innych wersji wydarzeń. 4. Co dalej z opieką nad zwierzętami? Po wycofaniu się części osób i organizacji pojawił się problem zapewnienia zwierzętom bieżącej opieki. W piątek prokuratura zawarła porozumienie z burmistrzem Mieroszowa i przedstawicielką rodziny prowadzącej ZOO. Zwierzęta pozostały na terenie ogrodu, ale ich tymczasową pieczę powierzono burmistrzowi jako osobie godnej zaufania. Według prokuratury rozwiązanie to miało kilka celów: - zapewnić zwierzętom opiekę; - umożliwić dalsze oględziny i badania przez biegłych oraz lekarzy weterynarii; - ograniczyć napięcia i ryzyko kolejnych aktów sabotażu; - uniknąć natychmiastowej ponownej relokacji, której przeprowadzenie było wówczas trudne. Prokuratorzy poinformowali również, że analizują dokumentację, aby ustalić, komu można docelowo powierzyć zwierzęta. Zapowiadali, że decyzja w tej sprawie może zapaść w ciągu kolejnych dni. Ponowna relokacja nie została wykluczona, ale na moment konferencji nie była przewidywanym rozwiązaniem pierwszego wyboru. Prokuratura zaznaczyła, że ewentualny transport zwierząt za granicę i ich powrót do Polski miały być oferowane bezpłatnie przez współpracujące podmioty. 5. Kto ma płacić za utrzymanie ZOO? To jeden z najważniejszych punktów konferencji, ponieważ pojawiły się pytania o możliwe obciążenie budżetu gminy lub prokuratury kosztami funkcjonowania ogrodu. Prokurator Marcin Witkowski stwierdził, że prokuratura nie widzi podstaw prawnych ani faktycznych, by finansować bieżącą działalność prywatnego ZOO. Według przedstawionego stanowiska: - prokuratura nie zablokowała kont ZOO; - nie ma podstaw, aby prokuratura lub burmistrz pokrywali zwykłe koszty działalności, takie jak wynagrodzenia pracowników, zakup karmy i wody; - właściciel może prowadzić działalność gospodarczą, o ile spełnione są właściwe wymogi formalne i dotyczące bezpieczeństwa; - decyzja o zamknięciu ogrodu należy do prowadzącego działalność, a nie do prokuratury; - tymczasowe powierzenie zwierząt burmistrzowi miało charakter procesowy i nie oznaczało przejęcia przez gminę finansowania prywatnego przedsiębiorstwa. Prokuratura poinformowała też, że podczas czynności zabezpieczono pieniądze znalezione na terenie ZOO i podjęto decyzję o ich zwrocie. Czy ZOO może zostać ponownie otwarte? Prokuratorzy wskazali, że z punktu widzenia samego postępowania karnego nie wydali zakazu prowadzenia działalności przez ZOO. Nie oznacza to jednak, że ogród może funkcjonować bez względu na stan wybiegów i warunki utrzymywania zwierząt. Równolegle toczy się postępowanie administracyjne Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczące cofnięcia zezwolenia na utworzenie i prowadzenie ogrodu zoologicznego. Według informacji przytoczonych na konferencji postępowanie to jest związane z nieprawidłowościami stwierdzonymi podczas kontroli. Prokuratura zaznaczyła, że ocena spełnienia wymogów administracyjnych nie należy wyłącznie do niej. 6. Śmierć ptaków i brakujące zwierzęta Podczas pytań dziennikarzy poruszono kwestię martwych i zaginionych zwierząt, w tym ptaka, którego wartość miała wynosić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Prokuratura zapowiedziała: - zabezpieczenie martwych ptaków do badań sekcyjnych; - ustalenie przyczyn ich śmierci; - sprawdzenie, gdzie znajdują się zwierzęta ujęte w ewidencji, których nie udało się odnaleźć; - porównanie dokumentacji fotograficznej i audiowizualnej z różnych dni; - zbadanie, czy podczas czynności doszło do innych nieprawidłowości. Prokuratorzy podkreślili, że na tym etapie nie chcą przesądzać o przyczynach śmierci zwierząt ani odpowiedzialności konkretnych osób. 7. Nowe wątki śledztwa i możliwe przestępstwa Prokuratura zapowiedziała badanie kilku dodatkowych kwestii: - możliwego ujawnienia informacji o planowanych czynnościach; - podejrzenia celowego uszkodzenia ogrodzeń i innych działań o charakterze sabotażu; - gróźb karalnych, nękania, pomówień i innych zachowań wymierzonych w osoby uczestniczące w czynnościach; - śmierci i zaginięcia zwierząt; - ewentualnych nieprawidłowości związanych z przebiegiem działań na terenie ogrodu. Prokuratorzy wskazali, że niektóre z tych wątków są już badane, a inne mają zostać objęte odrębnymi czynnościami lub postępowaniami. Jednocześnie zaznaczyli, że podejrzenie sabotażu jest obecnie jedną z rozważanych wersji, ale śledczy mają sprawdzić również inne okoliczności. 8. Apel prokuratury w sprawie hejtu Znaczną część konferencji poświęcono groźbom i agresji wobec prokuratorów, biegłych, przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz osób pomagających w zabezpieczaniu zwierząt. Prokuratorzy podkreślili, że krytyka działań organów państwa jest dopuszczalna, ale nie może przeradzać się w groźby, nękanie czy zastraszanie. Według ich relacji część organizacji i osób wspierających działania wycofała się z obawy o życie, zdrowie lub mienie. Prokuratura wskazała również na groźby kierowane do osób pracujących za granicą, które przyjęły tygrysa. Prokurator okręgowy zwrócił się do mediów o rzetelne przedstawianie sprawy i powstrzymywanie eskalacji konfliktu. Jednocześnie przeprosił dziennikarzy za sposób komunikacji ze strony jednej z prokuratorek podczas wcześniejszych wydarzeń, przyznając, że komunikacja mogła być niewystarczająca. 9. Co wiadomo o tygrysie? Prokuratura potwierdziła, że tygrys został przewieziony za granicę, a podmiot, który go przyjął, deklarował zapewnienie mu właściwych warunków. Według prokuratorów jego ewentualny powrót do Polski jest możliwy, ale zależy od dostępności odpowiedniego miejsca. Wskazano również, że transport zarówno za granicę, jak i ewentualny powrót miał być bezpłatny. Prokuratura ponownie zwróciła uwagę na stan zabezpieczeń wybiegu, który - według wstępnej opinii biegłego - mógł nie chronić wystarczająco przed ucieczką zwierzęcia. 10. Co pozostaje do wyjaśnienia? Na podstawie konferencji najważniejsze otwarte kwestie to: 1. Końcowe opinie biegłych - czy potwierdzą i doprecyzują wstępne ustalenia dotyczące dobrostanu zwierząt. 2. Odpowiedzialność osób prowadzących ZOO - zakres ewentualnego znęcania się nad zwierzętami i pozostałe okoliczności objęte śledztwem. 3. Przebieg działań 13–14 października - przyczyny eskalacji, uszkodzenia ogrodzeń oraz podejrzenie sabotażu. 4. Śmierć i zaginięcie zwierząt - wyniki sekcji, porównanie ewidencji i dokumentacji. 5. Dalsza opieka nad zwierzętami - wskazanie podmiotu, któremu zostaną powierzone, oraz ewentualna relokacja. 6. Przyszłość ZOO - rozstrzygnięcie postępowania administracyjnego dotyczącego zezwolenia na prowadzenie ogrodu. źródło: FB - https://t.co/KPOcW4MuBI #ZOOŁączna cc: @ZaklinaczLosiow @CzarnaListaPro @Swiat_Zwierzat2

Ulica↗
0:31