Internet przeżył cudowne ozdrowienie! Wystarczyło, że ukraińskie drony trafiły w centra danych Yandexa, a „oddolne” poparcie patoprawicy – od AfD po MAGA – w sieci zaczęło się sypać. Teraz widać jak na dłoni, dlaczego patoprawica blokuje jakąkolwiek próbę wyczyszczenia sieci z patologii. Nie broni żadnej „wolności słowa”, tylko ruskich botów, które nakręcają jej popularność. Okazuje się, że to Ukraińcy odzyskują nam prawdziwą wolność słowa w internecie :)))
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Magdalena Adamowicz