Zobacz oryginał na X

Właścicielka butiku z odzieżą dla wysokich i szczupłych kobiet tłumaczy, że stworzyła markę odpowiadającą na własne potrzeby. Nie rozumie krytyki za zbyt małą rozmiarówkę i nazwanie kogoś "grubym". Jak twierdzi, większe ubrania bywają odsyłane, bo... obciskają klientkom fałdki. "Jak ktoś jest gruby, to jest gruby. Jak jest chudy, to jest chudy. (...) Może Bóg tak chciał. Ja nie wiem jak wam się te fałdy układają - BO NIE MAM” - mówi na nagraniu. 📹 tylkoto_store/Ig

Ekonomat @ekonomat_pl · 22 dni temu
♥ 4.4 tys.⟳ 255💬 252👁 246.9 tys.Mirror⚑ Zgłoś

Komentarze (0)

Bądź pierwszy!

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.