Ciekawostka, okazuje się, że pierwszą osobą, która dowiedziała się w KZ o wyczynach Kołodziejczaka (aka Kokodżejczak) był Wuwunio: "napisałem do Stana, że słuchaj jest taka sprawa i co z tym zrobić... część tych dowodów, których nie ma w materiałach widziałem, nie ma się z tego jak wybronić, po prostu nie ma" Skoro sam Wuwunio, któremu do polityki jest bardzo daleko mówi, że nie ma jak się z tego wybronić, to musi tam być grubo xD tego już nawet Rutkowski nie uratuje
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Filip Zator