Vance: „Nigdy nie spotkałem Putina osobiście. Rozmawiałem z nim przez telefon. Był spokojniejszy, niż można by się spodziewać. Amerykańskie media mają stereotypowy obraz jego osoby. Jest bardzo powściągliwy i wyważony w słowach. Myślę, że w głębi duszy jest kimś, kto dba o interesy Rosji, tak jak je postrzega. Jednym z powodów, dla których szanuje Prezydenta, jest to, że uznaje, iż Prezydent dba o interesy narodu amerykańskiego.” Brak słów aby to nawet skomentować. To tak jakby przedstawiciel Białego Domu zachwycał się oprawcami z Katynia.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Obserwator Wojen