Nikt tak jak Jarosław Kaczyński nie potrafi tak zwięźle przedstawić antypolskiego modus operandi Tuska. Zapowiedział pod Trybunałem Konstytucyjnym, że po przejęciu władzy instytucje Rzeczypospolitej zostaną zabezpieczone przed przyszłymi zamachowcami. Ostrzegł że NBP też trzeba będzie niedługo bronić, bo rozpoczęła się operacja mająca na celu przyjęcie przez Polskę waluty euro, a do tego muszą się pozbyć jednego z największych przeciwiników euro w Polsce - szefa NBP, Adama Glapińskiego. Kaczyński ostrzegł też, że to wszystko ma na celu odebranie Rzeczypospolitej suwerenności, w formie skarlenia narodu. "Nie mozemy dopuścić do tego, by czas suwerennej Polski znów było tylko incydentem jak w latach 1918-1939. Taka jest stawka dla wszystkich polskich patriotów". Warto tutaj wspomnieć, skoro Kaczyński mówił o suwerenności, że atak Tuska na Trybunał Konstytucyjny wiązę się z tym bezpośrednio. To właśnie TK za rządów PiS orzekł, że polskie prawo i Konstytucja stoją wyżej niż prawo unijne. To był dla nich największy szok. I to właśnie chce zdezaktualizować Tusk poprzez Berka, a później dopiero ruszyć resztkę kostek domina. Czas mu się powoli kończy, stąd ta desperacja, którą widzimy.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Max Hübner