Zobacz oryginał na X

#Siódemka Dla przypomnienia spłakanej psychoprawicy. Czy coś Wam to przypomina? https://t.co/IraePlScFa Tomek Ssak Sikora @ObywateleRP - aktualnie jako Sikorki na Ukrainie, za ciche stanie na ulicy, znaczy blokowanie nazistów został wygarniety z kotła i postawiony przed sądem w trybie przyspieszonym. Ostatecznie sprawę odroczono i skierowano do prokuratury, by w normalnym trybie przeprowadziła postępowanie przygotowawcze. 3 lipca 2019 roku Sąd Rejonowy w Warszawie (V Wydział Karny) skazał Tomasza Sikorę z artykułu 222 Kodeksu Karnego na 2 miesiące prac społecznych za naruszenie nietykalności funkcjonariusza podczas blokady marszu neofaszystów w Warszawie 1 maja 2018 roku. Policjanci zeznający przed sądem twierdzili, że Sikora wielokrotnie i agresywnie atakował ich fizycznie. Według relacji świadków zdarzeń, Sikora nie wdawał się w żadne przepychanki z policjantami, został brutalnie zatrzymany gdy odchodził z miejsca udanej blokady. W piątek 31 stycznia 2020 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł prawomocny wyrok w sprawie oskarżonego Tomka Sikory Przypomnijmy, sąd I instancji uznał Tomka winnym naruszenia nietykalności osobistej policjanta. Zdarzenie miało miejsce u zbiegu ul. Świętokrzyskiej i Nowego Światu w Warszawie 1 maja 2018 roku. Tomek wraz z wieloma innymi osobami starał się nie dopuścić do przemarszu Szturmowców. Protestujący usiedli na jezdni, tworząc blokadę z własnych ciał. Następnie zostali przeniesieni przez policję na chodnik w celu udrożnienia drogi Szturmowcom. Na chodniku kolejni funkcjonariusze otoczyli protestujących kordonem, przetrzymując ich w kotle przez około godzinę. Wówczas zdarzyło się to, co było przyczyną trwającego prawie półtora roku procesu. Tomek popchnięty przez kogoś w tłumie, upadając na ziemię, odruchowo złapał jednego z policjantów za rękę. Trwało to moment i nikomu nie stała się żadna krzywda. Z tego powodu został zatrzymany na 24 godziny w areszcie i oskarżony o przestępstwo z art. 222 Kodeksu karnego. Sąd I instancji skazał Tomka na dwa miesiące ograniczenia wolności. Kara być może nie była wysoka, ale wyrok był rażąco niesprawiedliwy. Na ławie oskarżonych razem z Tomkiem siedział Filip J., jeden ze Szturmowców, który ugryzł policjanta w rękę. On dostał 6 miesięcy ograniczenia wolności.

Piotr #FBPE Fijałkowski @piotr4913 · 15 dni temu
♥ 18⟳ 8💬 0👁 457⚑ Zgłoś

Komentarze (0)

Bądź pierwszy!

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.