Piotr Kołodziejczyk trafił na SOR w Radomiu po ugryzieniu przez psa. Jak twierdzi, lekarze kilkukrotnie odsyłali go do domu, mimo silnego bólu, opuchniętej stopy i niepokojących wyników badań. Zakażenie doprowadziło do dramatycznych konsekwencji, dziś mężczyzna porusza się na wózku. Czy tej tragedii można było uniknąć? Zapraszamy na materiał @wdparol.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
OficjalneZero