Kobietom brakuje siły, dlatego prowadzą konflikt o niskiej intensywności, poniżej progu otwartej wojny. Każdą reakcję na własną agresję (często bierną) przedstawiają jako nieusprawiedliwiony akt agresji wobec siebie. Szło im tak dobrze, że przestały być ostrożne. I mleko się rozlało. Jeśli czujesz, że ona cię atakuje, to zapewne dlatego, że rzeczywiście tak jest.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Roman Warszawski