Donald Tusk do Pełczyńskiej z kilkoma słowami na odejście: „odeszła, krzyż na drogę, to nie była moja decyzja… dobrze się stało” Ależ to jest język pogardy ze strony premiera, niesamowite. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia czy Tusk to mobber, to chyba nie ma już żadnych wątpliwości. W tym rządzie panuje pełna dyktatura. Ciekawe co na to Hołownia, bo premier już zdecydował, że wszyscy się zgodzą na jego kandydatkę? xD
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Filip Zator