Miałem wczoraj sporo szczęścia, że w ostatniej chwili zdążyłem zauważyć w lusterku wstecznym zdecydowanie za szybko zbliżający się biały punkcik. Gdybym nie zauważył tę sekundę wcześniej typa i nie szarpnął kierownicą w prawo, żeby szybciej zakończyć manewr zmiany pasa po wyprzedzaniu, to pewnie byłaby powtórka scenariusza z wypadku Majtczaka lub Żaka...
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
bandyci drogowi