Sebastian Kaleta wyjaśnił Witolda Zembaczyńskiego: Zembaczyński: Jechałem tutaj ponad 4 godziny w nadziei, że będę debatował z Patrykiem Jakim. Nie ma go, jest dubler, jest również pani Matysiak. Kaleta: Jak jechałeś tutaj kilka godzin, to po ile paliwo dzisiaj było? Ile brakuje do 5,19? Pierwsza minuta debaty, a naleśnik już uciszony. Piękna sprawa.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Pan_komentator