Akihiko Ikeuchi w ubiegły weekend podjął dwie skandaliczne decyzje w meczu Kobe - Machida. Konsekwencje? Żadne - dziś sędziuje mecz Pucharu Ligi Marinos - Sanfrecce i przed chwilą miała miejsce taka sytuacja. Wygląda na faul na Daiyi Tono, ale karnego nie ma. VARu też nie było, co więcej telewizja SkyPerfect nie pokazała ani jednej powtórki tej sytuacji (!) - może były jakieś wytyczne od władz JLeague? Cytując klasyka - to je cirkus.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
JapońskaPiłka 🇯🇵