Jarosław Kaczyński w Krynicy popsuł humory europejskim "elitom" i polskiemu rządowi. "UE trzeba zmienić i jest na to szansa. Mogą powstać nowe władze we Francji, Hiszpanii, a rząd we Włoszech może zostać uwolniony. Może zmienić się także WŁADZA W POLSCE". Proces odklejenia od rzeczywistości przywódców Unii Europejskiej, będących oczywiście we wspaniałej, przyjacielskiej komitywie z rządem Tuska, doszedł już do takiego momentu, że zagraża nie tylko suwerenności bezpieczeństwu wewnętrznemu Polski, ale także całemu naszemu regionowi, którego kontrola jest celem batalii wielu sił geopolitycznych. Kaczyński nie bez powodu na początku wspomina o blokowaniu rozwoju. To najprostszy sposób osłabienia państwa - poprzez nadmierne regulacje, których geneza znajduje się oczywiście w Brukseli, a w Polsce w tym momencie nie ma rządu, który mógłby je zablokować. Legislacja Unii Europejskiej i bezrefleksyjne wprowadzanie jej w Polsce przez rząd Tuska w takim kształcie musi się skończyć, bo nie tylko Polska, ale cała Europa skończy faktycznie jako skansen dla Chin i Rosji.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Max Hübner