Demokraci, którzy boją się demokracji Najpierw odmawiają mieszkańcom prawa do decydowania większością czy mają czy nie mają airbnb- patohotel w swoich blokach - „bo ludzie się skorumpują”. Potem próbują obalić dwukadencyjność w samorządach, której chce 75% Polaków - „bo potrzeba stabilności władzy”. Teraz zniechęcają mieszkańców Gliwic do udziału w referendum - „bo referendum to żadna demokracja i lepiej zostać w domu”. Czajnik już gwiżdże. Ludzie chcą, uszanowania ich woli. A koalicja zwana „obywatelską” zamiast usłyszeć to ostrzeżenie, próbuje pięścią zatkać otwór. Czy naprawdę tak trudno przewidzieć, że to się skończy wybuchem?!
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Katarzyna Pełczyńska