Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty nie będą decydować, kto może, a kto nie może uczestniczyć w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego! W RBN biorą udział przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych! Jeżeli rządzący, którzy nazywają siebie demokratami, chcieliby decydować o tym, kto ma zasiadać w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, który z parlamentarzystów może w niej uczestniczyć, a który nie, to być może za chwilę okaże się, że nie będzie w Polsce wyborów, bo sami będą chcieli wskazywać, kto ma zasiadać w polskim parlamencie! Albo szanujemy demokrację, czyli szanujemy wybór Polaków, którzy oddali swoje głosy na różne stronnictwa polityczne, na prawicę, na lewicę, na partie liberalne, w tym także na Konfederację Grzegorza Brauna, albo nie. Jest normalnym, utartym zwyczajem, że w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego biorą udział przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych. A skoro istnieje koło parlamentarne Konfederacji Korony Polskiej, to nie ma żadnych powodów, żeby demokratycznie wybranych przedstawicieli wykluczać z Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Żeby była jasność, ja się z wieloma poglądami Grzegorza Brauna nie zgadzam, ale demokracja wymaga dyskursu. Natomiast jeżeli rządzący, którzy mają do dyspozycji służby, posiadają jakąkolwiek wiedzę wskazującą na to, że w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podczas którego omawiane są informacje objęte wysoką klauzulą tajności, nie powinien brać udziału konkretny przedstawiciel Konfederacji Korony Polskiej, to do Pana Prezydenta powinna trafić taka informacja. Jeżeli taka informacja nie trafia, a ja słyszę wypowiedzi na przykład ministra Kierwińskiego, czyli szefa MSWiA, to powinien on porozmawiać ze swoim kolegą, koordynatorem służb specjalnych, panem Siemoniakiem, oraz z panem premierem i ustalić zeznania. Czy mają kwity? Czy mają jakieś podejrzenia, czy też nie?
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Zbigniew Bogucki🇵🇱