Od wczoraj zastanawiam się, dlaczego Donald Tusk dopuszcza do takiej eskalacji konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Głupi nie jest i doskonale rozumie polityczne konsekwencje. Czy to czasem nie chodzi o stworzenie warunków do przedterminowych wyborów? KO ma tyle afer na swoim koncie że ciężko będzie utrzymać poparcie przez kolejny rok, PiS pozostaje w głębokim rozpadzie, Rozwój Plus ma poparcie homeopatyczne, a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna stała się istotnym elementem politycznej układanki i z miesiąca na miesiąc poparcie stale rośnie. Czy w obozie władzy uznano, że lepiej przeprowadzić wybory wcześniej, niż ryzykować dalszą zmianę układu sił przez kolejny rok?
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Krzysztof Figura 🇵🇱