W Sarandzie (#Albania) mam pewność, że nikt mnie nie zatrzyma na ulicy i nie wrzuci do radiowozu z tajniakami, nie założy kajdanek na rękach i nogach i nie zakwateruje w celi z pluskwami. Po dziesięcioleciach ciężkiego komunizmu w wydaniu Envera Hodży Albańczycy ponad wszystko cenią wolność.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Leszek Kraskowski Reporterzy Online