To jest dobre oświadczenie Przemysława Czarnka. „Byle nie Tusk” i poparcie wszystkich inicjatyw, które będą zmierzały do zatrzymania działań w TK i odsunięcia Tuska od władzy. Tylko jedno „ale”. Nie może być tak, że w miasteczku ludzie mówią: „Ani kroku wstecz, bronimy do końca”, a teraz kandydat na premiera mówi coś innego. Ludzie skupieni wokół dawnego SuwPolu nagrywają materiały na profile PiS, w których pada właśnie hasło „ani kroku wstecz”. A teraz kandydat na premiera mówi coś innego. Gdzie tu konsekwencja? Do tego dochodzi parcie głową w ścianę, zamiast odpuścić już temat tego koncertu życzeń sprzed paru dni. Zamiast robić naprawdę duże fikołki, można po prostu odpuścić ten temat. I tyle. Jedziemy dalej. Tylko te działania muszą być podejmowane tu i teraz. Nie chodzi wyłącznie o stanie pod Trybunałem i krzyczenie „ani kroku wstecz”. Nie chodzi też o powoływanie komisji, które będą pracować przez kolejny rok. Zrobić wszystko, żeby przeszło wotum nieufności → doprowadzić do przyspieszonych wyborów → wygrać wybory przez prawicę → myśleć wtedy o resetach. Tyle i aż tyle.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Jan Molski 🇵🇱