Wyniki dla „Święczkowski”

1:51🔥 Wiral
1:38

Uzurpatorka w Trybunale Konstytucyjnym nie jest sędzią TK i nie ma prawa zwoływać Zgromadzenia Ogólnego! Może co najwyżej zawiadywać tymi, którzy identyfikują się jako sędziowie TK! Dziś prawem jest prawo pięści, prawo siły, które stosuje Donald Tusk. Pani Korwin-Piotrowska nie ma prawa zwoływać Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie zawiaduje Trybunałem Konstytucyjnym, co najwyżej pseudotrybunałem. Nie jest żadną sędzią TK i niczemu nie przewodniczy. Może co najwyżej zawiadywać panem Berkiem i tymi, którzy uznają się za sędziów TK lub identyfikują się jako sędziowie TK. Przepisy są tutaj wyjątkowo jasne. Zgromadzenie Ogólne zwołuje Prezes Trybunału Konstytucyjnego, a prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest Bogdan Święczkowski! Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Potwierdzają to również opinie prawne, którymi dysponuje Kancelaria Prezydenta , między innymi profesora Piotrowskiego, Zaleśnego i profesor Łabno. W tej sprawie wypowiadali się także mecenas Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, oraz profesor Marcin Matczak, którego trudno w jakikolwiek sposób posądzić o sympatię do naszego środowiska. Żeby zebrało się kworum, musi zostać legalnie zwołane Zgromadzenie Ogólne. Nie może go legalnie zwołać ktoś, kto nie jest sędzią TK ani prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Dzisiaj prawem w Polsce, w której premierem jest Donald Tusk, nie są zapisy Konstytucji, nie są orzeczenia sądów, nie są wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a nawet jednoznaczne stanowiska Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. To sytuacja bez precedensu, że prezesi dwóch najważniejszych instytucji sądowych potępiają to, co dzieje się w Trybunale Konstytucyjnym, i mówią wprost, że jest to łamanie Konstytucji, siłowe rozwiązanie i atak na konstytucyjny organ państwa.

Sport↗
0:34

⚖️W piątkowy wieczór doszło w Polsce do bezprecedensowej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, w której pojawiły się dwie całkowicie sprzeczne wersje wydarzeń. Około godziny 18 na oficjalnej stronie TK ogłoszono przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, a kierownictwo miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Jako powód wskazano między innymi blokowanie prawidłowego zwołania Zgromadzenia Ogólnego i niedopuszczanie do orzekania sędziów wybranych przez Sejm, a jako podstawę prawną podano artykuł 130 ustawy pozwalający odsunąć sędziego na maksymalnie miesiąc. Z kolei w komunikacie na Twitterze poinformowano o „bezprawnym przejęciu“ strony TK, podkreślając, że prezesem wciąż jest Święczkowski, że Piotrowska nie jest sędzią Trybunału, a uczestnicy tych działań dopuszczają się „przestępstwa zamachu stanu“. Sprawa błyskawicznie nabrała tempa, bo pod budynkiem pojawili się policja oraz czołowi politycy, doszło do kilku zatrzymań, a sam Święczkowski, gdy nie wpuszczono go do środka, dopytywał, czy ktoś ma łom. Prezydent Karol Nawrocki, który w tym czasie leciał do Senegalu, ogłosił natychmiastowy powrót do kraju. Spór wpisuje się w znany podział polityczny, bo zarówno Święczkowski, jak i Sochański trafili do TK z rekomendacji PiS, a działania rządzącej koalicji jedni przedstawiają jako konieczne przywracanie praworządności, inni zaś jako bezprawne przejęcie jednego z najważniejszych urzędów w państwie. Zgromadzenie Ogólne sędziów zaplanowano na 3 listopada, a sytuacja pozostaje napięta i rozwojowa.

Sport↗
0:26
1:57

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, który nie może rezydować w siedzibie Trybunału, chwilowo rezyduje przed budynkiem, gdzie wydał oficjalny apel do komendanta głównego policji. Tekst apelu jak i materiał filmowy poniżej. PREZES TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO Warszawa, 2 listopada 2026 roku Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń Panie Komendancie, z najwyższym oburzeniem i stanowczym sprzeciwem przyjmuję działania podjęte przez Policję wobec Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności skierowanie funkcjonariuszy do jego siedziby, a następnie uniemożliwienie mi jako Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, Wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu oraz pozostałym sędziom wejścia do budynku. Zdarzenia te mają charakter bezprecedensowy w demokratycznym państwie prawnym i budzą zasadnicze zastrzeżenia co do ich zgodności z fundamentalnymi zasadami ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. Przebieg działań funkcjonariuszy Policji podejmowanych na terenie oraz w bezpośrednim otoczeniu siedziby Trybunału Konstytucyjnego w nocy z 30 na 31 października 2026 r. budzi szczególnie poważne zastrzeżenia zarówno co do podstaw prawnych podejmowanych czynności, jak i sposobu ich przeprowadzenia, zakresu zaangażowania Policji oraz poszanowania konstytucyjnych gwarancji niezależności Trybunału Konstytucyjnego. Niepokój budzi przede wszystkim skala zaangażowanych sił policyjnych, sposób zabezpieczenia terenu Trybunału, obecność funkcjonariuszy w umundurowaniu i wyposażeniu przeznaczonym do działań podwyższonego ryzyka, a także okoliczności, w jakich dochodziło do ograniczania dostępu do siedziby Trybunału. Szczególnie niedopuszczalne jest, aby działania podejmowane przez Policję prowadziły do faktycznego utrudniania wykonywania obowiązków przez osoby stojące na czele konstytucyjnego organu państwa. Jako Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie żądałem, ale wręcz domagałem się i nadal domagam zakończenia interwencji Policji w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślam, że aktualnie funkcjonariusze przebywają na terenie Trybunału Konstytucyjnego nielegalnie, bowiem bez zgody administratora budynku. Policja, jako formacja powołana do ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, zobowiązana jest działać na podstawie i w granicach prawa. Nie może być wykorzystywana do legitymizowania bezprawnych działań osób uzurpujących sobie kompetencje nieistniejące w żadnym akcie prawnym. W związku z powyższym żądam przedstawienia szczegółowych, pisemnych wyjaśnień dotyczących wszystkich czynności Policji podejmowanych w związku z wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym od 30 października 2026 r., w szczególności: Podstawy prawnej działań Policji – wskazania przepisów prawa stanowiących podstawę skierowania funkcjonariuszy na teren Trybunału Konstytucyjnego, ich obecności w budynku oraz podejmowania czynności wobec osób w nim przebywających. Wskazania osób odpowiedzialnych za planowanie, koordynowanie i nadzorowanie działań Policji, jak również zakresu i treści poleceń wydanych Policji i jej funkcjonariuszom. Okoliczności wejścia funkcjonariuszy do budynku Trybunału – wskazania, kto podjął decyzję o wejściu, kto je autoryzował, ilu funkcjonariuszy uczestniczyło w czynnościach oraz jakie konkretne czynności zostały przez nich przeprowadzone. Podstaw prawnych oraz okoliczności ograniczania dostępu do budynku Trybunału – wskazania, czy i na czyje polecenie funkcjonariusze podejmowali działania uniemożliwiające lub utrudniające wejście do siedziby Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, Wiceprezesowi Trybunału oraz innym osobom uprawnionym do przebywania na jego terenie. Udostępnienia kopii dokumentów stanowiących podstawę tych działań, w tym poleceń i wniosków przekazanych Policji przez prokuraturę. Dokumentacji przebiegu działań – wskazania, czy sporządzono notatki urzędowe, meldunki, raporty, protokoły oraz dokumentację audiowizualną z przebiegu czynności. Roli prokuratora Andrzeja Piasecznego obecnego na miejscu – wskazania charakteru wykonywanych czynności oraz podstawy prawnej wydawania przez niego poleceń funkcjonariuszom Policji na terenie Trybunału. Ponadto wnoszę o zabezpieczenie wszelkich nagrań z kamer monitoringu Trybunału i Policji, kamer nasobnych funkcjonariuszy oraz innych urządzeń rejestrujących, obejmujących okres od 30 października 2026 r. Z uwagi na rangę sprawy oraz konieczność wyjaśnienia okoliczności tych bezprecedensowych wydarzeń oczekuję niezwłocznego udzielenia odpowiedzi. W demokratycznym państwie prawa niedopuszczalnym jest podejmowanie przez funkcjonariuszy działań, które w praktyce prowadzą do ograniczania możliwości wykonywania konstytucyjnych i ustawowych kompetencji przez Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Żądam natychmiastowego opuszczenia przez Policję terenu Trybunału Konstytucyjnego. Ochrona bezpieczeństwa publicznego nie może stanowić pretekstu do naruszania niezależności konstytucyjnych organów państwa. Obowiązek przestrzegania prawa dotyczy wszystkich – również tych, którzy zostali powołani do jego egzekwowania. Z poważaniem Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski Do wiadomości: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Karol Nawrocki Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Pan Zbigniew Kapiński Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Pan Jacek Chlebny

Ulica↗
1:02

Dla tych, którym trudno zrozumieć, o co chodzi w całej tej sytuacji w Polsce. Premier Donald Tusk, o poglądach lewicowo-liberalnych, próbował powołać ośmiu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, choć miał prawo powołać tylko trzech. Prezydent o poglądach konserwatywnych, Karol Nawrocki, przysięgę złożył tylko trzem sędziom, zgodnie z prawem. Tusk zorganizował równoległą przysięgę dla pozostałych pięciu, osobiście przyjmując przysięgi, choć Konstytucja wyraźnie określa, że to uprawnienie należy do prezydenta. Po tym wydarzeniu Nawrocki wyruszył w zaplanowaną podróż do Senegalu. I wtedy zaczęło się najbardziej interesujące. Jeden z pięciu sędziów, których przysięgę złożył Tusk, wydał rozkaz odsunięcia od stanowiska przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego, który wyznawał poglądy konserwatywne.Tusk nakazał policji zablokowanie dostępu do budynku sądu, uniemożliwiając w ten sposób przewodniczącemu dostęp do miejsca pracy. Nawrocki przerwał podróż i pilnie wrócił do Polski. W nocy z czwartku na piątek osobiście przybył do budynku sądu i stanął w konfrontacji z policją, domagając się dostępu do środka. Po wejściu do budynku Nawrocki odwołał pięciu sędziów, których Tusk nielegalnie powołał, i zapewnił przewodniczącemu sądu dostęp do jego gabinetu. A teraz spróbujmy zrozumieć, o co w ogóle toczy się ta walka. O władzę, panowie. Dokładnie o władzę. Kontrola nad Trybunałem Konstytucyjnym to nie tylko kwestia tego, kto zajmie miejsca sędziowskie. To możliwość wpływania na losy ustaw i najważniejszych decyzji politycznych. W określonych okolicznościach decyzje takiego sądu mogą wpłynąć nawet na wyniki wyborów i ocenę ich legalności. Dlatego ten, kto kontroluje Trybunał Konstytucyjny, zyskuje potężne narzędzie wpływu politycznego. Przez lata opowiadano nam o europejskim raju, wzorcowej demokracji i zasadzie praworządności. Jednak gdy coś podobnego działo się gdzieś poza tym „rajem”, natychmiast rozpoczynały się rozmowy o dyktaturze, bezprawiu i przejęciu władzy. Ale kiedy wszystko to dzieje się w najbardziej demokratycznej Europie, nagle zaczynają się rozmowy o prawnych niuansach, skomplikowanych okolicznościach i specyfice systemu politycznego. Krótko mówiąc, panowie, idealny obraz zaczyna się rozpadać. Okazuje się, że nawet w europejskim raju politycy mogą próbować podporządkować sobie instytucje państwowe, walczyć o kontrolę nad sądownictwem i wykorzystywać mechanizmy państwowe w konflikcie politycznym. I gdzie teraz zniknęli wszyscy ci, którzy z czystym sumieniem i różowymi okularami na nosie opowiadali nam, że właśnie tutaj mamy demokrację, a tam – dyktaturę i bezprawie? Wygląda na to, że argumenty nagle się skończyły. Bo bardzo łatwo jest rozważać zasadę praworządności, gdy chodzi o problemy innych. O wiele trudniej jest przestrzegać tych samych zasad, gdy coś takiego dzieje się u nas w domu. Oto wam europejski raj.

Ulica↗