Polska byłaby gotowa prawnie na ograniczenie internetowego szaleństwa rozkręcającego nienawiść i agresję - głównie wśród młodych ludzi - ustawa przeszła przez sejm i senat, ale K. Nawrocki ją zawetował. Na tragicznym przykładzie z dziś, gdy zabójca chciał transmitować w sieci swoje czyny, najlepiej widać, jak w praktyce kończy się niszczenie dobrego prawa poprzez weto. Czy ten drastyczny przykład ostudzi destrukcyjne działania pałacu?
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Krzysztof Brejza