Znaleźli winnego: Minecraft. Poważnie. 🤦♂️ Politycy znów wyciągają bajki o „zabójczych grach”. Bo tak najłatwiej. Bo to nie wymaga myślenia. Tymczasem algorytmy TikToka karmią młodzież radykalizmem i gloryfikują morderców. Ale ich nikt nie tknie. Dlaczego? Bo giganci są za potężni, a rządzący wolą prostszy scenariusz: blokować doraźnie platformy „dla dobra dzieci”. Nie dajcie się nabrać. Tu nie chodzi o bezpieczeństwo Waszych dzieci. Chodzi o to, żeby państwo dostało wreszcie atomowy przycisk do wyłączania wszystkiego, co niewygodne. Cenzura pod płaszczykiem ochrony czy realna troska? Jak myślicie? 👇 A gdy państwo dostanie narzędzie do odcinania obywateli od platform, pokusa wykorzystania go przeciw niewygodnym treściom będzie ogromna. Czy chodzi o bezpieczeństwo dzieci, czy o kolejne uprawnienia do kontrolowania internetu?
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Konrad Krajewski