Okazuje się, że czołowe polskie media zmyśliły informację o tym, że mężczyzna, który zrobił zadymę w szpitalu (sprawa porodu), został tymczasowo aresztowany. Jego obrońca wskazuje, że faktycznie był wniosek prokuratury, ale sąd odmówił tymczasowego aresztowania. Obrońca wskazuje też na okoliczność, która umknęła dotychczas opinii publicznej: partnerka mężczyzny zgłosiła się ze skurczami do szpitala, została odesłana do domu i w domu urodziła dziecko.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Patryk Słowik