Radykalny Polski Ruch Oporu pod wodzą Krzysztofa N. miał przeprowadzić pucz za pomocą kusz i zmodyfikowanych petard hukowych. Zuchwały plan... zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że ten „ekstremista” to schorowany senior z problemami z poruszaniem się. Gdy słyszę o emerycie planującym zamach na premiera, o tajnych informatorach i wielkiej akcji służb - od razu przypomina mi się sprawa Brunona Kwietnia. Osobliwa „grupa terrorystyczna”, składająca się z niego samego i podesłanych agentów. A jak było tym razem? Dziś, gdy wyszło na jaw, kim jest ten anonimowy informator, można powiedzieć wprost: TAK! Obecny cyrk nosi dokładnie te same cechy, co prowokacja sprzed lat. Całość w pierwszym komentarzu 👇
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Uszi