Pan Piotr, uczestnik wczorajszej akcji policyjnej na ul. Marszałkowskiej w Warszawie, wyszedł na wolność. Warszawski sąd nie zgodził się na areszt. Prokuratura chciała, aby mężczyzna był tymczasowo pozbawiony wolności przez miesiąc. Według policji Piotr W. " stawiał opór, nie wykonywał poleceń, odmawiał podania swoich danych". Miał też zaatakować policjantkę i posiadał przy sobie nożyk.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Ekonomat