Niektórzy w #Brazylia przypuszczają, że ta nagła zmiana stanowiska przez Flavio Bolsonaro i jego ludzi, czyli wpierw rezygnacja z kontestowania wyników wyborów i - chwilę później - ich formalne zaakceptowanie, to reakcja na stanowisko Waszyngtonu. Prezydent Trump wpierw sugerował, że wybory w Brazylii mogły zostać "ustawione", ale - po kilku godzinach - złagodził retorykę i mówił już tylko, że wybory wyglądały "dziwnie". Dodał przy tym, że lubi Lulę i na pewno nie będzie się mieszał w wewnętrzne sprawy Brazylii...
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
Tomasz Surdel