„Kraj, który śpi na węglu, jest jednocześnie jego importerem!” – Sławomir Izdebski uderza w politykę energetyczną. Jak wskazuje, podczas gdy krajowe kopalnie są likwidowane, do Polski sprowadzane są miliony ton węgla z zagranicy, a polska wieś boryka się z gigantycznymi kolejkami i czasem oczekiwania na opał sięgającym nawet półtora miesiąca.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy!
tarnogorski.info